Piaski pokonane! Górnik Piaski – Szczakowianka Jaworzno 0:2 [relacja + foto]

Udostępnij na:

https://lh3.googleusercontent.com/-Snpx1T0NXfUWx6UYL4gkU5km6qPToajTjwhXsbzzvbM4hO9UHuK6v57NBgCKNo8MlRsysuFssyi_tfdQT5OLykYfxdUVzZG9XYYRnO-_Izh7wKJqix3proyXZSP8zqbyNK5vOFCTubT0beafOzi8y1hZj_fhypuDMowmY9LeS68Ma165maqcdPItRBj3e43rHVsZlhgKqrwIZ8sL57dD7IEzeCb3kP5WK24iTpPB67bLyB7AvBManc03xEyoPJfQz64ro4RqrUoUhZqqtnkPO1rZ6g9he67QeqVSCd98pM0G-8ow34YuTLE3sLGayjxf5bMD7g1yiv_Bc7AC8jChFP8itQo4InFlCWFA6RtBfb5mSMdrRIpXEb636i-MlcHui6m9-tLmxcz5W5HtgtwblASLNLp_J5OsBVHnSNz5pys38z61SzzKJZGYEqTlK_n9lsYXoz7QxgWgofZO5IfVS0o5Nhfw--14Uis8qeHgSKV39DcJOwx60GAabqxtNFSK_cQokIxXcjbKrI4exAtJ5HD2duNuTgn7naJHisFITeQmcVUx3wrLM6n3Nlp1emPhmIhr7gRdf8AJ3q8pzHsMMBo_S7_ZcAz7D1RuPesHiLt7Ic17pLKYlOoCJiuNNrqLyg3X0XKHLOaqNQCceyeUz5y31TIGohUO678Bdyk80sGxtA=w1859-h1116-noSzczakowianka w środę po raz pierwszy w tym sezonie zdobyła komplet punktów. Jaworzniccy Drwale na wyjeździe nadspodziewanie łatwo 2:0 pokonali faworyzowanego Górnika Piaski.

facebook buttonFOTOGALERIA

Jaworznickim Drwalom potrzebne było przełamanie, by odbić się od ligowego dna. Niewielu chyba jednak wierzyło, że przyjdzie ono akurat na boisku Górnika Piaski. Ekipa z Czeladzi po czterech kolejkach z siedmioma punktami zajmowała najniższy stopień na podium Haiz IV ligi i wydawała się zdecydowanym faworytem tej rywalizacji. Tymczasem wszystko zweryfikowało boisko a Górnicy musieli obyć się smakiem.

https://lh3.googleusercontent.com/JtzXFuMkFy_yDm4kn6EDdX68tlQJZD7BpzNlVQQ65s5bouL9vyATKx5bbx8m-R-DYlYLlctinifPIask0AHJR43218xyxZtJGzIWFazZf4mwZS7rcQvXKeqrlrZN3voCdVVofr-Msh-KRwMy74iybj7FZItR4x5KYh55bvjaRT-h0Jcgh61kGVz8IIzyEe6VaIfv8V1G1s4L3ps5Lp5T-6gr4To7btDRLRtYj_TR8T6yrPvq-XnIZjk2_p1NK38DAMwFWGNyHNWoQe9KPA_pJFu0UxE-3Gi1yz0u7b3_biRomBtAtJ24XSNwi9DNwhBiuNkOwMngz6RPsAOd7jkMHdW3qM-7LeY24Li6ldojxXMj0R0GhuBSz2BE-lrASZ3OO-Q_CODV3829FPvsV1s1hksxmB-8rlyYTt7mjn58X2Ox6eofdovOXgqb_8eOX80IIqb7-TOeqRpVZEg6WK3l01CCR4eTXLERs0pzhuiOFpqwYzvbtgrbiQnzh09Xk4W9qR1gdUpi19Ol7NaG7PMjfZO31LFvzG1qpevSFhojuMsOI8MGxEfRcMgbvd6sm5cj0L0XJk6iACU-w1KHNR4dRn85CCFdk7Op07d8zNFAOfZrvOnkNvOe4Jkgp0K9qnWyPrA8UUGSX6QMPgV5EqNzd5WZ4kdKjHJaPiTJYcqM-yuBaF0=w1983-h1116-no

https://lh3.googleusercontent.com/Ff0j4SGgipbHi0lZxexpwi9BkayJAQ8PEnuLJpaAa-l--xOGHY2NHaXrkMnUyh9i6jhICvdtgiKbgDP7idkKrB2UEvyFyC71NGVB9S-pmw-eLNLgaY7J7OU9tluuTMq1tysB4IiC4_8NzBarDYu2PUJ2lImMydrt9g6nTni5_CsH9UnI5x7-Hgeijg9kXn1Xul981Z3FcNjQMXQqru8Q97n0UB50D_nnfc4X3e6BU7ovCsnB61s4c4QvDPmmfkNR8d5zUGTakusfokodQxBFdnRLheiULl6Z0VfxaE5eXNGdPcXPyKGdMkAq7GoQDXYPXFT1_uXK6Fj4TBdXiI1QgLPIGd9fMbp3lvYvxebSjxfybvee2SCMswuXdx0fCfOmTf9LGgUdVH8g_Ei0egjvtI5tX52B1fh-vVO7Hi8F5p-ptQ6vD7hHAwYZNb6txEGJXTVFdy6E3a86LBrYtaZVaeqrEVH3OO0KCJ7qiahs8WJi-HZoYs7uZ_i0SFWQ2oehnEMFZndgLqyWOWfhalzug2Ca-04oq5XdDrBNYfIoudP_c6s0z-u2GB3DeZAaz7bI-C503B2FQt1yaCjea760NKuOeJFdgJV0h4Jfsy-XUx-fJn2OlaU6HBLdgTT31dR0BVl4Ucgr9vRh0rFKHVHdFbJCDXt5Hyl-MFi__8UP47f2MFg=w1611-h1116-no

Mecz rozpoczął się od dość monotonnej gry w środku pola i strat z obu stron, dość szybko nabrał jednak rumieńców. Gracze Szczakowianki szybko wyczuli, że mogą tego dnia sprawić niespodziankę i coraz odważniej atakowali korzystając z zaskakującej nieporadności miejscowych. Nie minął nawet kwadrans a przyniosło to efekt bramkowy. Po rzucie rożnym Marcin Smolik mimo asysty dwóch obrońców z bliska wpakował do siatki piłkę idealnie zacentrowaną przez Sebastiana Dylowicza. Zaskoczeni Górnicy dopiero po chwili otrząsnęli się ze straconej bramki i chcieli szybko odpowiedzieć, brakowało im jednak atutów w ofensywie. Tylko raz poważniej przetestowali defensywę Szczakowiaki. Po akcji prawą stroną jeden z miejscowych oddał groźny strzał, ale na straży bramki stał Michał Kojdecki, który ekspediował futbolówkę na rzut rożny. Szczakowianka zdawała się panować nad przebiegiem boiskowych wydarzeń i nie zamierzała się ograniczać tylko do bronienia prowadzenia. Jaworznianie naciskali na rywali i korzystali z ich licznych błędów, co jakiś czas przedzierając się w okolice pola karnego. Po niespełna półgodzinie gry mogło być już 2:0. Po przejęciu piłki na połowie gospodarzy Adam Janeczko zdecydował się na soczysty strzał z dystansu, po którym Dawid Stambuła musiał popisać się efektowną paradą. Jak mówi znane porzekadło „co się odwlecze, to nie uciecze” i faktycznie kilka chwil później jaworznianie po raz drugi tego dnia wpakowali piłkę do siatki. Po katastrofalnym zagraniu miejscowych graczy Krzysztof Kamiński znalazł się sam z piłką, przebiegł połowę boiska, minął osamotnionego bramkarza i zdobył chyba najłatwiejszą bramkę w swojej karierze pakując futbolówkę do pustej siatki, ku ogromnej konsternacji zgromadzonych na trybunach kibiców. Jaworznianie spokojnie już dotrzymali wynik do końca pierwszej połowy.

https://lh3.googleusercontent.com/SARzxIVvDO1icIk9JXp3wfgz9L6G9NjnX2QGwnsdLusy1UIVjlPCLXXuthsXwbuhCQ2YnFLncfeO-aruP5nuvOQOBmkbVpr2zI0dpMfkYnC40CNxHFRvi2LmaNP6LDmvyEQe3wK0HvWSO47HkxGLFYPurlPctcFotNhSTMr0Bzdpcb6kHD7MKQcdzcbKGrLhZV8B_v9G4ajxiIKkuzkwzSJd70DI-LuWdQdSKEOpo__buzTUNSVc65ahg23jI0QYDG_PuS_AgMxa_B7_Vdl4o_GWuZNdukipc1IqyCqi78AQZgD2cClqHS-Dbx-vqbuWWValru-Vmspqo12HEZp9rt5q9Cri16Uvs0Pt3YHT1WCCnCtlt963J8Oca4lNkjk-KKX7_ecm-KjcZnl58HzrWtbuiFyJhigRWB20T35nM_XRCVN-U4X8m-16yceQj8r-YTakaRkTLNw9hzdnuM9UlYgbgstRwnBXz9SgtNYlKz9Ya5SCUvmmU7QIHxPDeVG-W3r1NjY5k_DmBg2CpGmsGRvRA2wdiaBrukXVUI3bkcSOdVC7kk6v6mNMctpDW9NCZAOcFO8eB_H9ebWUq4Y0up843B20UQhQPTyc-LLzWe73LRhexwpW9WG6sb0mhiAvhjSVvrzA8lKO43QnNp2LSbsoR7k6ZGNhwaihPto6C_WgrB8=w1610-h1116-no

https://lh3.googleusercontent.com/alS25BropbBrH_VZCQUA3jsVkxIsGzDJDHZODalxTaXdXC-AQNSwPxIO6-lV-A-teoVcNbZJSS3wor2ISCHzJC4oOFdYhqS4xpwwNsDoakXLh7_9d6-_tlQRI2dOp9ytAjczp9MLN1HBK80tLShQomCZdGG9BZcYarAmUfzi1jw-P-lV2LDolptM45V_5wKK5cR0Yd5lSo-acIZlqj4fIiijrUj9wDTSjV7cOJfH9B2mfyMoZhg2nZ5KbFbVe_opNP2-1DXw3mPrH74xcXJSjGjtn5M_7cS-YrvRAnQqtKnmunH3fqe_uYdPx3xI0sHchdPlLUXjXGWMoVer32MF0mKWbRp9CvgTyr5u2BI6TnlLy6F-yU1-Cmh_HQPMbaIKqz6_spRjr9XSe6uxtCOnZBqRhLlHvi9u_SRyuTuQ3Q9kU0YYjuLSwSrqnl6KyFVaeWygV3YUxov8Tv4o1FDXApd4lvyBryFG7qNNYV5ZU82c7DMVos9u6AA6T37XFT5yWopPNp3oSD7ESzRSwOL677coqVQpKWpuBYEkRTGrwney4Via826TmxzxgKKsZSSu2m_rEzEg7W_XdhrliFvclP9k1BeeX53NXOk-pYlNyG7lbKhfcuF9B8H9Womip3my_broEgwJUPYIN6NC9WUoOXP2HyRAArO-7M65iF0_vG-OQtI=w1671-h1116-no

Po przerwie gospodarze chcieli odrabiać straty, ale nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy Szczakowianki. Biało-Czerwoni spokojnie pilnowali wyniku i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele a na dodatek co jakiś czas kontrowali Górnika. W 68. minucie po jednej z takich szybkich akcji Łukasz Ząbek zagrał z lewej strony świetną piłkę do Pawła Sermaka, ale jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany. Parę chwil później po długiej wrzutce od… Michała Kojdeckiego jeden z miejscowych defensorów wyłożył piłkę Sebastianowi Dylowiczowi, ale ten okiwał obronę i w doskonałej sytuacji uderzył obok słupka. Zdesperowany Górnik bił tymczasem głową w jaworznicki mur i praktycznie ani razu poważniej nie zatrudnił Kojdeckiego. Jaworzniccy Drwale mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie. Po rzucie wolnym z ponad 30 metrów piłkę uderzaną przez Łukasza Ząbka bardzo niepewnie na raty łapał czeladzki golkiper z czego omal nie skorzystał czający się na dobitkę Krzysztof Kamiński. W doliczonym czasie gry Górnik mógł jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki, ale po jednym z  rzutów rożnych piłka zatrzymała się na słupku jaworznickiej bramki. Ostatecznie więcej goli już nie padło a Szczakowianka mogła świętować pierwszą w sezonie wygraną.

Zwycięstwo na Piaskach było tyle nieoczekiwane co zasłużone. Górnicy zagrali bardzo słabo i praktycznie nie pokazali żadnych piłkarskich atutów a ich wysokie miejsce w tabeli może w takim układzie zaskakiwać. Szczakowianka za to tym razem pokazała się z jak najlepszej strony i zagrała z odpowiednim wyrachowaniem, punktując wszystkie błędy rywali. Można nawet odnieść wrażenie, że Biało-Czerwoni mogliby wygrać jeszcze wyżej, gdyby tylko nieco przyspieszyli grę. Dzięki wygranej podopieczni trenera Sermaka odbili się od ligowego dna i można mieć nadzieję, że najgorsze mają już za sobą.

Teraz Biało-Czerwonych czeka odrobina odpoczynku, kolejny mecz rozegrają bowiem dopiero 16 września. Tego dnia przy Krakowskiej podejmować będą rywala doskonale znanego jaworznickiej publiczności. Do Jaworzna przyjedzie Polonia Łaziska a pojedynki z ekipą z Śląska zawsze budziły spore emocje i pewnie nie inaczej będzie i tym razem. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 13:00.

https://lh3.googleusercontent.com/0REIPhhCH-9L1Fm9XRgrIahsZLJbGezj-L3f3dW25PbI5OrYWIVXJVw8J5-cQV1Hl8mBAB2oqIsilqsULku4rHhgxbiSNxoHirf0xRDUJkmJ7dxtUrdu52YB9YYiHfx68kaBNnCjlZWH2mzMVAszjfWj1gZOC0UamlmgoYGMIQCrOJ9LplHEzMZx0z4hTYm0gElkNmVYY8_W5rU6MEzZjnUGt3lXkQxv-6hDmix6VCOPFRowoEzEqhkEYbboMoiGHiMRL32mLsCl6yMTyvsI1CbXypLf9d1kTKhkJ97nzny03deBKtDshcUwB8BcKt43qWCMg5rPyK1zyJtFAyiBcYziTwZM5GZOLq1AdU-bxVKcN09zIlWh0k6SnNPBgZ6O7-Bu-Cd0foJbLWrp0wHjgka0v5y_2TkCvphBkDEQ1VtqmXCEHtKuVOvJ34h-7h5HJ5Y2et4JW32AlWDg8-3opN0olpDhAv979TWJuBfryXKWrWdFfNyF9q5oApMWs6t5EPptwYi5OeTAGnW5RtbxV84CyGkIPQLDFTBTKfCXA6JeEI8OPQyNnNRCC0nZGmZEiPCRJak1k-dI4pcRgSydlFNcR8YENm0zcvI61wRnzstVr5P6SPj1EA4wbyFQ8FTaahjdcuVEM6hfxbEVfDdDe8Rl1z7NUQQcYzaQjof4xJxvzHk=w1608-h1116-no

https://lh3.googleusercontent.com/2HZWG1G-TAOHRkB4pJnjlfhavofkYUh6JlIbvqqg7G7i9j475ktsaZ3_Wf0n4z12DnktFGbAY5ww2Pz3BkyCXMT8eU1UxYlnBzXa-3cQO2ALUTqybqki443y5H0VZ5QeVpVeBnxhJxpofNjqO1YlwSXr5jsr7N6rQ_cP7n3oQeYlIBCgHUlWiskTuLo236TDaFbM3EmOaYzrV0O0tfQsunoSujNfj7NlI8TQcNoAaeUDSuA7N2f9LyRtSdKqQt1UIRbErS79XWqBYKeaBYw7YxNLDpgz9Y-1SdlPJsq3Po2wDFf9utgIviaVY55DGn5hpzhP0fO8WZSYGP5BUa5-lxA0SjDuwo3QSiiaItGb9v9O6U4nLSXvubWbGAiPnH_2hWDMzgrQQOa0XLim4mIwbzRNPNMlQlao2-SfCwVTYR-RKDTC_jZ5-bQo1Aojf1iMFM-EOgY4Twr8FjFCMJ4e_GkWGJPLwsRAxFsn-BLePvf61__Y4E9C4lF8ue8vMF0ZHn2tPP4xiK36xIZwyMccsO7gzJdyjjiqQgpJPBW2-siV-NyoGPWozoYh4fQR7VGIpaWOu6fdsdiLYTE1oKTvyRVlWzgKFeJ-uv6UQvUS3V14Nv9QcDUd9HqPWiHGvKkQBSrNy0UOuH97ykXlMXKyAAbL5rDZyHw_k7n5K2Q0VyrZUoM=w1858-h1116-no


Górnik Piaski – Szczakowianka Jaworzno 0:2 (0:2)
(Smolik 12, Kamiński 34)

Górnik: Stambuła – Wolf, Wilk, Kapral (67. Gad), Pikuta (46. Konaszczuk), Jikia, Bębenek, Kryger (64. Mroczek), Sierka (67. Żmuda), Rzymowski, Sarzała
Trener: Bogdan Pikuta

Szczakowianka: Kojdecki – Dworak, Smolik, Treściński, Ząbek – Kamiński, Biskup, Holewa, Dylowicz (90. Kędroń) – Sermak (70. Chrapek) – Janeczko
Trener: Andrzej Sermak

Sędziował: Zbigniew Szymanek (Katowice)
Żółte kartki: Wilk, Żmuda, Bębenek – Kamiński, Janeczko
Widzów: ok. 70

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.