Dobre złego początki. Szczakowianka Jaworzno – RKS Grodziec Będzin 1:3 [relacja + foto]

Udostępnij na:

https://lh3.googleusercontent.com/fNx-BhyRzloFhRSzjbihZ3aeEWSl7JWAGV7gARrntM-vnBptMHcRUsNCc0iyz09-kmELxPR3XWvupFUDA6nR0glzt97SodzFWJIWycnqpJfAbtdu9wZPeAd6REbrdGriD9s-h3elVfY=w951-h659-noPiłkarze Szczakowianki wciąż w tym sezonie pozostają bez zwycięstwa przed własną publicznością. W sobotę Biało-Czerwoni przy Krakowskiej przegrali 1:3 z RKS-em Grodziec Będzin.

facebook buttonFOTOGALERIA

Po dwutygodniowej przerwie piłkarze Szczakowianki chcieli na Stadionie Miejskim powalczyć o komplet punktów. Początek meczu wskazywał na to, że plan nakreślony przez trenera Sermaka może się powieść. Już praktycznie w pierwszej akcji meczu w polu karnym faulowany zdaniem sędziego był Adam Janeczko. Jedenastkę na gola pewnie zamienił Paweł Sermak i wydawać się mogło, że Jaworzniccy Drwale wszystko teraz będą mieli pod kontrolą. Niestety zamiast walczyć o kolejne trafienia jaworznianie cofnęli się pod własną bramkę i zaczęli bronić wyniku, tylko od czasu do czasu atakując. Solidna ekipa z Będzina, prowadzona przez byłego gracza Szczakowianki – Jarosława Zadylaka –  tymczasem nie zamierzała się poddawać i wkrótce dopięła swego. Nie minął nawet kwadrans gry, kiedy padło wyrównanie. Po stracie piłki przez Szczakowiankę rewelacyjnym rajdem lewą stroną popisał się Rafał Stanisławski, minął obrońców i wpakował piłkę do siatki. Od tego momentu gra toczyła się głównie w środku pola, gdzie sporo było nieraz ostrych starć. Brakowało za to okazji do zmiany wyniku. W 29. minucie goście niemal skopiowali swoją bramkową sytuację. Po kolejnym przejęciu piłki Stanisławski znów popisał się swoją szybkością i zwrotnością, uciekł obronie i dał swojej ekipie prowadzenie. Taki obrót sprawy zmusił Szczakowiankę do ataków, ta jednak nie potrafiła zdziałać zbyt wiele w polu karnym RKS-u. Jaworzniccy Drwale najgroźniejsze sytuacje stwarzali sobie po stałych fragmentach gry. Po jednym z rzutów wolnych Paweł Sermak przedłużył głową piłkę do Piotra Holewy a ten uderzył obok słupka. Już w doliczonym czasie gry świetnym strzałem z wolnego po ziemi z ponad 30 metrów popisał się Łukasz Ząbek, ale młody golkiper rywali zdołał sparować piłkę poza linię końcową.

https://lh3.googleusercontent.com/yGM-SdLjX7aryBvWZq25EXly769-P59ILb-RBgJ3vAx1tampb8ZgOVflG8_dXDYlaVB2reoM0l7GPQtoRhuiEVj0fqIqcN9mf2h6VQ5KCwhYeDkZWA9Zf9UsJUXvw8FGggbyc-DB0ns=w950-h659-no

https://lh3.googleusercontent.com/ha12SZhPAIjOiBHzApb5mE48E0l7lqDaQvogGOqzyaWGe4SS4P8b1L3mLddX5dSC3hLDxBe1tn-b7sejjQ1a2J5ZTLS6w9lPzaAzNxju0vKgV89w7XeVVpXQG75AxOAHHMI2DBRjW0w=w1170-h659-no

https://lh3.googleusercontent.com/ylo16Bbwkl4_pwEWVq5GGekZ3XGtwoeEbiXS7kucUojMShT9asnHQGegt9cZPWu-RoZC3SqXVYmG7rPN1pnxAF4oG-or0hsJzH9SCzueQsifrrM2j1VFDg17zCx73eLDRiJNoRbkTDY=w987-h659-no

Po przerwie goście szybko rozpoczęli od mocnego uderzenia. W 52. minucie Kamil Zalewski ładnym uderzeniem z powietrza skutecznie zamknął wrzutkę z lewej strony i ustalił wynik meczu na 1:3. Trzecia bramka dla będzinian praktycznie zabiła spotkanie, Szczakowianka nie była bowiem już w stanie odrobić takich strat. Jaworznianie próbowali atakować, ale nie potrafili stworzyć większego zagrożenia pod bramką gości. RKS tymczasem spokojnie pilnował wyniku i co jakiś czas nękał jaworznicką defensywę. Jaworzniccy Drwale na dodatek jeszcze ponieśli straty osobowe. Krzysztof Kamiński w jednym ze starć nabawił się bardzo poważnej kontuzji kolana i na noszach opuścił murawę a karetka zabrała go do szpitala. Będzinianie tymczasem raz jeszcze pokonali Kojdeckiego. Pierwszy strzał został co prawda zablokowany przez obrońców, ale po dobitce piłka znów znalazła się w siatce. Na szczęście dla miejscowych arbiter dopatrzył się tam spalonego i gola nie uznał. W końcówce na murawie działo się już niewiele i RKS spokojnie wywiózł z Jaworzna komplet punktów.

RKS przerwał passę Szczakowianki – trzech z rzędu meczy bez porażki. Sytuacja jaworznian wygląda nieciekawie i chociaż wciąż różnice punktowe są niewielkie, to reszta stawki zaczyna powoli odjeżdżać Biało-Czerwonym. W sobotę Jaworzniccy Drwale zagrali jedno ze słabszych spotkań w tej rundzie i poza samym początkiem nie pokazali wystarczająco dużo argumentów, którymi mogliby postraszyć poważniej rywali.

https://lh3.googleusercontent.com/Jh2G2mXKj5PgGXJlrZVBIBDXBgAk7moAZVv9T7rSjVVncvMrutW2Oe0xGVuhXCqqvkzr7YGblAsmnPZMb1DOLDXSz8-NFQ7jesj5rXGKyDPBKJCcaptiyz6nErDmKZMywhIg78jKviw=w949-h659-no

https://lh3.googleusercontent.com/jcE7PdEPTe-K0PpB8oDquW_9QOqTtEK2BbZ5_DTXFWtfW90VQGc6VsbkkwqodrSU7BmeMZLMaNOn5rblPVicFsZTM9EmziOmo4wsc-qfo18FFvzzUxx4yarvd_pV53gC3DhPGI8CXtw=w951-h659-no

https://lh3.googleusercontent.com/mDCHttuaRgREqPHM8YSQI-DE-L7dtneD61y75FzgnU2NCGAlPfLyAtxLWRP0_SENBFUolVxbCmEq-YS4fE2kNofflz7502num0qhxMBZnC1_HhHnb9yQUwpcWxBkBZJOiULYXLKE1fI=w987-h659-no

W nadchodzącym tygodniu podopiecznych trenera Sermaka czekają dwa trudne spotkania. Władze podokręgu sosnowieckiego drugi raz w ciągu kilku dni zmieniły termin rozgrywania III rundy Pucharu Polski. Ostatecznie więc Szczakowianka już w najbliższą środę o godzinie 16:00 zmierzy się na wyjeździe w pucharze z wiceliderem Zina Ligi Okręgowej – Górnikiem Wojkowice. Stawką będzie awans do ćwierćfinału rozgrywek. W niedzielę za to w ramach Haiz IV ligi Biało-Czerwonych czeka prestiżowe wyjazdowe starcie z Szombierkami Bytom. O punkty w Bytomiu będzie bardzo trudno, Szombierki bowiem ostatnio prezentują się wyśmienicie i z 18 punktami zajmują drugie miejsce w tabeli. Mimo to jaworznianie nie zamierzają się poddawać i powalczą przynajmniej o jedno oczko. Początek meczu o godzinie 12:00.

https://lh3.googleusercontent.com/DVQ0jBYaLrQi3PzsOYYzt55BdPnNitQyKoOAeBWO3T5cWet-xwBJT7miGB1NJEwd-83FASKGTKSKOPABjunDOfUbL4jAqqpHLcc3D8MOiq3NbI4SR01tQqlJzcjgmQm4xR7IQxT4x8I=w1097-h659-no

https://lh3.googleusercontent.com/yPtWH_H4E6A4_qnzWLG0lvmNaze3fdRzgcC22pRr-vnaYWuPGKv0TmYmzYStVn3mScXzNODkKKAi1jNMk4QCNm3rRVMq23K1nuahqGXFdlquDondHdMekPBOm2k3xCRJzXyt3pFG9P4=w1098-h659-no

https://lh3.googleusercontent.com/Bpm_omzUgQ-KiFhRsfkj-VkU_NLSxfHdA0GMBc4v7ijljCrGUwZ2lN_6T1RV9GciKWkN74VWWKaMkNmPyDYhuOEWFg7J3tlwvFT-q4chb8YJZaKIPt4krZsx99qigo29J_XWyKUGxUM=w1098-h659-no


Szczakowianka Jaworzno – RKS Grodziec Będzin 1:3 (1:2)
(Sermak 3-k. – Stanisławski 16, 29, Zalewski 52)

Szczakowianka: Kojdecki – Holewa (58. Smolik), Dworak, Grochal, Ząbek – Janeczko, Biskup, Chrapek (74. Molenda), Kędroń (77. Noworyta)– Sermak –  Kamiński (65. Leda). Trener: Andrzej Sermak

Grodziec: Weber – Otwinowski, Garczarczyk, Prokopów, Koch, Dryk, Maciongowski, Krzos (Krawczyk), Stanisławski (56. Krawczyk), Baran (Domański), Zalewski (61. Waśniewski). Trener: Jarosław Zadylak

Sędziował: Paweł Jurga (Sosnowiec)
Żółte kartki: Holewa, Sermak, Smolik – Pryszcz
Widzów: 100

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.