Pierwsza wiosenna wygrana Ciężkowianki

Udostępnij na:

ciezkowianka herb2 kwietnia „Ciężkowianka” podejmowała na własnym stadionie „Unię” Kwaczała. Sobotnia konfrontacja była okazją do rewanżu za jesienną porażkę 1-3 na wyjeździe.

Licznie przybyli na ciężkowicki stadion kibice mieli okazję obejrzeć interesujące widowisko. Podopieczni Wojciecha Tomasiewicza od początku przejęli inicjatywę stwarzając raz po raz groźne sytuacje pod bramką Domurata. Imponujący warunkami fizycznymi golkiper „Unii” nie dał się zaskoczyć. W ostatnich 10 minutach pierwszej odsłony to jednak goście po błędach ciężkowickiej defensywy stworzyli dwie stuprocentowe okazje, które na szczęście wybronił w efektowny sposób Daniel Kotyza.

facebook buttonReprymenda trenera Tomasiewicza w przerwie oraz dokonane roszady w składzie przyniosły pożądany efekt. Po zmianie stron „Ciężkowianka” nie pozwalała gościom na podejście bliżej niż 30 metrów od własnej bramki. W 52. minucie Tomek Ciołczyk wypuszczony w uliczkę przez Biela w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości trafił w poprzeczkę. 2 minuty później po bilardowej wymianie podań z Damianem Radomskim popularny „Szabes” był już bezbłędny. Ciężkowicki team dalej atakował, efektem czego była kolejna bramka Tomka Ciołczyka w 63. minucie. „Ciężkowianka” była bliska zdobycia kolejnych goli, ale niestety w 73. minucie potwierdziło się stare piłkarskie przysłowie „że niewykorzystane sytuacje się mszczą”. Ciężkowicki golkiper popełnił jedyny błąd w tym spotkaniu wypuszczając przed siebie piłkę po uderzeniu z rzutu wolnego, co skrzętnie wykorzystał Damian Gaudyn zdobywając kontaktowego gola dla gości. Utrata bramki sprawiła, że mecz stał się jeszcze bardziej ciekawy, a pod obiema bramkami raz po raz dochodziło do groźnych sytuacji, zaś obaj bramkarze popisywali się swoimi nietuzinkowymi umiejętnościami. W takiej sytuacji ciężkowicki szkoleniowiec był zmuszony desygnować na plac gry doświadczonego Mateusza Ślusarczyka, który w tym dniu miał zaprzątniętą uwagę ważniejszymi sprawami rodzinnymi, gdyż oczekiwał na urodziny dziecka, ale w potrzebie wspomógł młodszych kolegów wywiązując  się z obowiązków  nienagannie. Mimo okazji z obu stron wynik nie uległ zmianie.

Za tydzień „Ciężkowianka” zmierzy się w Tenczynku z miejscową „Tęcza”, zaś 16 kwietnia do Ciężkowic zawita „Start” Kamień. Początek spotkania o godzinie 16.30. Udanie rundę jesienną rozpoczęli również orliki „Ciężkowianki”, którzy co prawda planowo  przegrali z MKS „Fablok” Chrzanów, ale już w kolejnym spotkaniu rozegranym na orliku w Pieczyskach podopieczni Tomasza Majki pokonali UKS Chrzanów 5-2.

Udział  w rozgrywkach jest dofinansowany z budżetu miasta Jaworzna w ramach realizacji zadania pn. „Śladami Kapustki”.


LKS Ciężkowianka Jaworzno – KS Unia Kwaczała 2:1 (0:0)

(T. Ciołczyk 54, 63 – Gaudyn 73)

Ciężkowianka: Kotyza – Chucherko (Ogonowski), M. Radomski, Bulga, D. Radomski – Laser (Miziński), Wiernek, M. Pieczara, Biel (M. Ślusarczyk), Sz. Nowak (B. Pieczara) – T. Ciołczyk

Autor: (ipra) / JW

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.