Jaworzniccy górnicy protestują

Udostępnij na:

kopalniaGórnicy z ZG Sobieski w Jaworznie i ZG Janina w Libiążu włączyli się w ramach solidarności z kolegami z Kompanii Węglowej do akcji protestacyjnej i rozpoczęli protest pod ziemią.

Jak informuje Tauron Wydobycie SA, do którego należą obie kopalnie, 12 osób z Zakładu Górniczego Sobieski przebywa na dole kopalni w bezpośrednim otoczeniu szybu. –To wyraz naszej solidarności z kolegami z Kompanii Węglowej i wyraz sprzeciwu wobec rządowego planu likwidacji kopalń i zwalniania górników – mówi Waldemar Sopata, szef zakładowej “S”.

Akcja protestacyjna rozpoczęła się w czwartkowe popołudnie. Po zakończeniu drugiej zmiany część górników została pod ziemią. -Trzeba zaznaczyć, że to nie jest strajk. Pracodawcy nie narażamy na dodatkowe koszty, nie powstrzymujemy się od pracy, ani jej nie utrudniamy – wyjaśnia Stanisław Kurnik, przewodniczący Solidarności działającej przy ZG Janina. Związkowcy protestują rotacyjnie, więc skład grupy będzie się zmieniał.

-Prowadzone działania nie wpływają negatywnie na prawidłowe funkcjonowanie Spółki, jak również nie stwarzają zagrożenia dla pracującej załogi. Przewiduje się, że akcja będzie kontynuowana w czasie weekendu – mówi Marta Baran, Starszy Inspektor Biuro Komunikacji i Public Relations Taurona.


W nocy z czwartku na piątek Sejm uchwalił zmiany, które mają pozwolić na realizację programu naprawy zadłużonej Kompanii Węglowej. Zgodnie z rządowym planem, 4 z 14 kopalń KW, które generują większość strat spółki, ostatnio ocenianych na 200 mln zł miesięcznie – trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Nowością w przyjętej nowelizacji jest natomiast zapis, pozwalacy SRK zbycie przejętej kopalni lub jej części, zamiast obowiązkowej likwidacji.

Pozostałe 9 kopalń w tym te 3, które są jeszcze rentowne, trafią do nowej zawiązanej przez Węglokoks spółki. Ostatnią kopalnię Węglokoks kupi od Kompanii Węglowej bezpośrednio. Rządowy plan przewiduje pakiet osłonowy dla pracowników likwidowanych kopalń. 2100 osób, którym do emerytury górniczej brakuje mniej niż 4 lata ma zostać objętych urlopami górniczymi – do momentu nabycia uprawnień emerytalnych będą dostawać 75 proc. wynagrodzenia z możliwością dodatkowego samozatrudnienia albo pracy poza górnictwem.

Poza tym łącznie 3100 osób ma zostać objętych dobrowolnymi jednorazowymi odprawami. Odejść z kopalni ma ok. 400 pracowników dołowych, którym przysługiwać będzie aż 24-krotne wynagrodzenie a także ok. 1100 pracowników przeróbki z prawem do 10-krotności miesięcznego wynagrodzenia. Dla 1600 innych pracowników na powierzchni odprawy mają wynieść 3,6-krotność wynagrodzenia. Do pozostałych kopalń nowej – zrestrukturyzowanej Kompanii Węglowej przeniesionych ma zostać 6 000 pracowników likwidowanych zakładów. Cała operacja potrwa do końca 2016 r.

Autor: DK/(ipra)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.