Tarka w Jaworznie. Zapomniane miejsce [ZDJĘCIA+WIDEO]

Udostępnij na:

Tuż przy samej autostradzie, na obrzeżach miasta, znajduje się jedno z najbardziej niesamowitych miejsc w Jaworznie. Mowa oczywiście o Ośrodku Wypoczynkowym Tarka, a raczej o tym, co z niego zostało. Przebywając tam, aż samo nasuwa się pytanie: Jak tak kapitalne miejsce mogło zostać doprowadzone do takiego stanu?

Mimo to wybierając się na wycieczkę na teren ośrodka proszę nie liczyć na pustki. Bo nie brakuje ludzi, którzy chętnie przybywają na teren Tarki. Szczególnie wędkarze, którym w tutejszych stawach zdarzy się złapać karasia czy szczupaka. Oczywiście by łowić, trzeba najpierw wstąpić do kółka wędkarskiego, uiścić stosowną opłatę i już można zarzucać wędkę.

 

Tarka ma kilka bardzo charakterystycznym elementów, których trudno nie zauważyć. Pierwszym jest budynek hotelu „Wrzos”. Nigdy nie skończony, mający być dekady temu nie tylko miejscem gdzie można było się przespać, ale gdzie można było schować kajak czy rowerek wodny. Bo wówczas można było popływać w nich w tutejszych jeziorach. Aż trudno w to uwierzyć.

Wielu wspomina, że w weekendy teren ośrodka był pełen ludzi. Do dziś wspomina się organizowane tam niegdyś półkolonie.

Drugim charakterystycznym obiektem jest coś na kształt latarni morskiej. Trudno ustalić kiedy ją postawiono między poszczególnymi stawami. Trudno również dojść do tego, jaki miał być jej cel. Fakty są takie, że do dziś stoi i jest ciekawym urozmaiceniem okolicy. Dziś już bardzo pordzewiała, kusi, by się na nią wdrapać…

W drugiej części ośrodka znajduje się kilkadziesiąt domków wypoczynkowych. Przed laty można było je wynająć i spędzić całkiem przyjemny urlop. Dzisiaj wejść do nich nie sposób. Zabite deskami, zarośnięte drzewami i krzewami z każdej strony są mało dostępne i nie dają nadziei na wynajęcie noclegu.

 A szkoda, bo niedaleko jest (była) mała scena, na której tętniło kulturalne życie, jest (było) boisko do gry w koszykówkę, czy siatkówkę.

 Dziś teren ośrodka należy do Kompanii Węglowej. Nie trudno w internecie znaleźć ofertę sprzedaży Tarki z całym dobytkiem. Tym samym przyszłość tego miejsca pozostaje wielką niewiadomą. Trudno przypuszczać by w najbliższym czasie zaczęło się coś zmieniać na lepsze. Zorganizowanie na nowo tego miejsca z pewnością wymagałoby wielkich nakładów finansowych. A może jednak zdarzy się cud? Może kiedyś letni autobus 390, zamiast na Sosinę, kursować będzie kierunku Jelenia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.