Karol Pniak – as przestworzy

Udostępnij na:

Gdyby, żył Karol Pniak, skończyłby dziś 100 lat*. Jaworznianin, którego historia zapamiętała jako asa myśliwskiego II wojny światowej zmarł w 1980 roku, choć już wcześniej kilkakrotnie uchodził śmierci. „ Wylądowałem bardzo szybko, ponieważ mój spadochron nie otworzył się całkowicie i był pełen dziur. Miałem rany kostki i kolan” – czytamy w meldunku Karola Pniaka z 24 sierpnia 1940 roku.

Major Karol Pniak urodził się w 1910 roku w Jaworznie. Od 18 roku życia związany był z lotnictwem. Wszystko zaczęło się w 2 Pułku Lotnictwa w Bydgoszczy w 1928 roku. Latało on także w słynnej „trójce Bajana”, który był twórcą akrobacji zespołowej w Polsce. Podczas pokazów piloci latali myśliwcami, których skrzydła były połączone sznurami lotniczymi.

Wojna spowodowała, że szybko rozwijająca się droga zawodowa Karola Pniaka została zatrzymana. Teraz wszystko to czego uczył się przez lata miał wykorzystać w praktyce. Już podczas kampanii wrześniowej odbył 30 lotów bojowych.

W sierpniu 1940 roku otrzymał przydział do 32 dywizjonu stacjonującego Biggin Hill. Kilkanaście dni później ledwo uszedł z życiem. – łączyłem wszystko i przeszedłem w nurkowanie, żeby wylądować, ale kiedy osiągnąłem 5000 stóp płomienie były zbyt duże, więc położyłem samolot na skrzydle i wyskoczyłem. Wylądowałem bardzo szybko ponieważ mój spadochron nie otworzył się całkowicie i był pełen dziur. Wylądowałem 3 mile na północny zachód od Hawkinge. Miałem rany kostki i kolana, więc zostałem zabrany do szpitala – czytamy w meldunku Karola Pniaka zaraz po tych wydarzeniach.

- Jest dzień 6 sierpnia, a pierwsze loty to nieprzyjemne uwagi dowódcy odnośnie mojego trzymania się w kluczu. Trzymam się daleko, co według ich sposobu latania psuje wygląd szyku. Jako pilot miałem już wówczas dziesięć lat doświadczenia, raczej wysoki poziom wyszkolenia, oraz kampanię wrześniową, w której wykonałem trzydzieści lotów operacyjnych i bojowych. Nie mogłem zgodzić się z uwagami Anglików, a w mej słabej wówczas angielszczyźnie tłumaczyłem im, że ich sposób latania był z gruntu zły i szkodliwy – czytamy w listach Karola Pniaka. Starania jaworznickiego asa lotnictwa nie poszły na marne. – Wkrótce całe lotnictwo myśliwskie przyjęło taktykę walki Polaków, polegającą wtedy na lotach trójkami luźnie rozstawionymi w ławę, a później na system dwójkowy ławą. System ten dał wspaniałe rezultaty, wyniki polskich dywizjonów były najlepszym tego świadectwem.

Odznaczony został pierwszego lutego 1941 roku Krzyżem Srebrnym Virtutti Militarii, a dokładnie dwa miesiące później Krzyżem Walecznych. Przysługiwał mu także tytuł asa myśliwskiego. Był to tytuł nadawany pilotom myśliwców, którzy zestrzelili określoną liczbę samolotów nieprzyjaciela.

W grudniu 1946 roku został zdemobilizowany i wrócił do kraju 24 lutego 1947 roku. Zamieszkał w rodzinnym Jaworznie. Zmarł 10 listopada 1980 roku.

Źródło: myśliwscy.pl , listy Karola Pniaka, własne  / Tekst: Dawid Serafin

*Materiał opublikowany 26 stycznia 2010 roku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.